Mihaela Iordache z Belleville Brûlerie o rewolucji palenia w ParyżuDaily Coffee News by Roast Magazine

Palarnia kawy Mihaela Iordache 2

Mihaela Iordache z Belleville Brûlerie. Zdjęcie: Fanny Ruffier.

Mihaela Iordache nigdy nie zamierzała pracować przy kawie. Nie lubiła nawet kawy, kiedy prawie 10 lat temu przeprowadziła się z rodzinnej Rumunii do Paryża we Francji.

„Przed pracą w kawie nienawidziłem tego” – powiedział Iordach. „Było gorzkie i zawsze przychodziło z papierosami. Po prostu nie widziałem sensu.”

Pewnego dnia, w poszukiwaniu Wi-Fi, Iordache znalazła się w specjalistycznej kawiarni. Lubiła troskę i pasję baristów, którzy wyjaśniali jej kawę i chcieli dowiedzieć się więcej. Uczestniczyła w sesji bańki w Palarnia Belleville Brûlerie wkrótce potem i wiedziała, że ​​znalazła powołanie — zarówno z kawy, jak iz Belleville.

„Spędzałem co tydzień, próbując przekonać ich, by mnie zatrudnili” – powiedział Iordache o postępowej firmie zajmującej się paleniem kawy. „Byli jednymi z nielicznych [coffee shops] które były pro-filtrowaną kawą od samego początku.”

Zaledwie cztery lata po swoim pierwszym doświadczeniu w bańce, Iordache w 2019 roku wygrała Mistrz Roast Masters tytuł w Mediolanie, a dziś jest powszechnie uważana za ekspertkę w swojej dziedzinie i jedną z najlepszych palarni kawy w Paryżu.

Iordache powiedziała, że ​​scena kawowa w mieście zmieniła się „niesamowicie” od czasu jej rozpoczęcia, chociaż nadal dostrzega wyraźny podział między tradycyjnym francuskim doświadczeniem kawiarnianym a nowym zespołem barów espresso, które serwują kawę speciality. Iordache ma nadzieję, że kultura kawy będzie nadal ewoluować, ponieważ opinia publiczna domaga się lepszej jakości.

Palarnia kawy Mihaela Iordache

Zdjęcie: Fanny Ruffier.

„Myślę, że ludzie oczekują więcej i myślę, że to zmienia rynek”, powiedział Iordache o środowisku po pandemii. „Ludzie spędzali w domu tyle czasu, że zainwestowali w dobry sprzęt, więc zaczęli pić w domu naprawdę dobrą kawę. Ludzie mieli więcej czasu na pieczenie chleba, fermentowanie i ręczne parzenie kawy.”

Choć Iordache wciąż nie wyobraża sobie Paryża, w którym byłoby więcej wyspecjalizowanych kawiarni niż tradycyjnych kawiarni, ma nadzieję, że restauracje i bistra również przyczynią się do podniesienia jakości kawy.

Iordache powiedział, że dzień, w którym kawa speciality jest serwowana swobodnie w restauracjach, „to dzień, w którym zrobiliśmy coś dobrze, ponieważ kupujemy więcej kawy speciality, utrzymujemy więcej producentów i obsługujemy większą społeczność”.

Oto więcej informacji z niedawnej rozmowy z mistrzem palenia kawy Mihaelą Iordache (uwaga: niektóre odpowiedzi zostały skrócone dla jasności):

Czy możesz nam opowiedzieć o mieszaniu kawy w Belleville?

Byliśmy wśród bardzo małej grupy ludzi, którzy przywożą mieszanki z powrotem… Rozumiem, dlaczego ludzie początkowo byli przeciwni mieszankom, ponieważ jest bardzo miły romans w posiadaniu imienia rolnika, ale jest wiele małych partii, którym się to nie udaje do jednego pochodzenia, więc rolnicy odnoszą korzyści, gdy kupujesz kilka partii i wykorzystujesz je na różne sposoby.

Chcieliśmy zobaczyć, co się stanie, gdy dodamy do mieszanki bardzo drogie kawy, z myślą o stworzeniu innego smaku, a nie tylko ich zmieszaniu. Zaczęliśmy od sześciu nazwisk, a potem napisaliśmy sześć opowiadań, chociaż w kilku przypadkach mieliśmy historię, a potem imię.

Jedną z stworzonych przez nas mieszanek nazwaliśmy „Mistral”, ponieważ jest inspirowana silnymi wiatrami na południu Francji. Pomysł polegał na odtworzeniu tego uczucia świeżości, lata i bryzy. Mieszanka ma jasną kwasowość, trochę słodyczy — jest słoneczna i powinna dobrze współgrać z mrożoną kawą. Powinna to być kawa, która latem dobrze się sprzedaje.

Spędzamy około trzech lat na łączeniu kawy, aby zobaczyć, jakie kombinacje ożywią tę historię. Tak samo robią koniak. Odwiedziliśmy mistrzowskie blendery koniaku — właśnie to zainspirowało.

To jedyna kreatywna część kawy. Zdaję sobie sprawę, że ludzie mówią, że pieczenie jest tak artystyczne, ale to raczej rzemiosło. Służę do tej kawy. Nie mogę dodać niczego, czego nie ma. Z mieszankami mogę.

Jaka jest twoja ulubiona część dotycząca pieczenia?

Pieczenie jest bardzo medytacyjne. To jest to samo [as] kiedy ćwiczyłem na gitarze, bo jesteś sam, zwracasz uwagę na ten instrument, który zmienia się pod wpływem czynników zewnętrznych i musisz ciągle odtwarzać to samo. To naprawdę miłe.

Prawdopodobnie moją ulubioną częścią, kiedy zaczynałem pracę w kawie, był smak, a ludzie byli tylko potrzebną rzeczą w tle; ale teraz pracuję z tymi samymi kawami i z tymi samymi ludźmi rok po roku…

Kawa, która sprawiła, że ​​zakochałam się w kawie, pracuję z nią już od ośmiu lat. Właśnie poszedłem odwiedzić [the producers in Antigua, Guatemala]To było niesamowite móc zrobić zdjęcie torby i zrobić pierwszą pieczeń.

Wspomniałeś, że jako palacz, służysz zielonej kawie. Czy możesz to wyjaśnić?

Myślę, że nie mówimy wystarczająco dużo o tym, jak ważna jest zielona kawa. Jest takie pojęcie bycia kawą noirjak z czarnego złota, ale z zielonego złota. Nie potrafię tworzyć smaków. Mogę rozwijać tylko to, co jest. Nic nie robię z potencjałem kawy.

Myślę, że bardzo łatwo jest poczuć się jak w centrum swojego wszechświata, ale pod koniec dnia jesteś tylko częścią 60-70 osób pracujących w łańcuchu. Fajnie jest być częścią bardzo dużego łańcucha. Kiedy masz kawę, która jest naprawdę doskonała, to trochę cud, ponieważ było tak wielu ludzi, którym trzeba było zapłacić, żeby nad nią pracowali. Fakt, że podano ci bardzo dobrą kawę w miłej atmosferze. To naprawdę wyjątkowe.

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *